Piwo z Twojego browaru na ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich - to z pewnością zaszczyt. Ale dostarczenie go na czas i w nienagannej jakości, na ceremonię otwarcia w Paryżu, to jednocześnie gigantyczne wyzwanie. Dziesięć tysięcy litrów, czyli miesięczna produkcja w normalnych warunkach, a jako browarnik masz tylko jedną szansę, żeby to zrobić dobrze. Prawdziwie olimpijski wyczyn!
Dokładnie to przydarzyło się Brasserie Octopus - browarowi rzemieślniczemu z okolic Paryża, gdzie od ubiegłego piątku trwają Igrzyska Olimpijskie 2024. Ponad trzy tygodnie temu w Brasserie Octopus zadzwonił telefon. Po drugiej stronie: menedżer ds. eventów z ceremonii otwarcia Igrzysk. Pytanie: czy browar jest w stanie dostarczyć 600 beczek własnego piwa na to ekskluzywne przyjęcie dla sportowców i dygnitarzy? Na jedno z największych wydarzeń sportowych i celebracyjnych, jakie zna świat.
Browar rzemieślniczy, na co dzień obsługujący regionalne festiwale piwne oraz lokalną gastronomię i sklepy, przyjął wyzwanie. Zaspokojenie zapotrzebowania z istniejących zapasów było niemożliwe. Oznaczało to więc jedno: uwarzyć w jak najkrótszym czasie zupełnie nową partię - 600 beczek. Porażka? Nie wchodziła w grę.
Każdy sportowiec, który chce osiągać wyniki na Igrzyskach Olimpijskich, doskonale wie, co musi robić. Jeśli browarnik chce działać na olimpijskim poziomie, obowiązują go te same reguły. Co więc robisz, gdy wielkie wydarzenie publiczne w pobliżu Twojego browaru puka do Twoich drzwi? Gdy prosisz o uwarcie jubileuszowego piwa z okazji 600-lecia miasta, w którym masz siedzibę. Albo gdy dostarczasz specjalne piwo na prestiżową imprezę żeglarską w okolicy, przyciągającą blisko 320 000 odwiedzających w ciągu trzech dni. Masz tylko jedną szansę, żeby to zrobić dobrze.
Czy jako browarnik polegasz jeszcze na metodzie prób i błędów? A może wolisz trzymać rękę na pulsie przez cały proces warzenia? Jeśli prowadzisz testy podczas warzenia - czy wyniki otrzymujesz wystarczająco szybko? I czy mierzysz właściwe parametry? Browarni od niepamiętnych czasów mierzą różne rzeczy w trakcie produkcji. Ale jak dokładne są te pomiary - to już nierzadko osobna kwestia. A wyniki potrafią czekać dłużej, niż byś chciał. Szczególnie wtedy, gdy jako browarnik chcesz przekroczyć własne oczekiwania.
Odkryj, co Beer-o-Meter może zrobić dla Twojego browaru!

Szybciej, wyżej, mocniej - istnieje sposób na wykonywanie pomiarów wszystkich kluczowych parametrów dla nienagannej jakości piwa, bezpośrednio w trakcie procesu warzenia. Pomiary na poziomie laboratoryjnym, których wyniki masz dostępne niemal w czasie rzeczywistym. Totalne cukry fermentujące (TFS) - weźmy to jako przykład. Owszem, można je już mierzyć. Ale wyniki przychodzą po jednym do trzech dni. Szczególnie gdy potrzebujesz szybkich rezultatów - w postaci 10 000 litrów piwa najwyższej jakości - chciałbyś, żeby to trwało krócej.
Z Beer-O-Meter dokładne wyniki pomiarów otrzymujesz w ciągu kwadransa. Nie tylko dla TFS, ale także dla pH, EBU, IBU, ABV i Plato. Co więcej, Beer-O-Meter obsługujesz samodzielnie, we własnym browarze. Do precyzyjnych pomiarów nie potrzebujesz żadnej specjalistycznej wiedzy. Kilka kropel brzeczki lub piwa i wynik masz jednym kliknięciem. Dzięki gotowym do użycia podom testowym sam przeprowadzasz pomiary jakości laboratoryjnej. Wyniki trafiają automatycznie do aplikacji Beer-O-Meter na Twoim telefonie i są kompatybilne ze wszystkimi popularnymi programami browarniczymi.
Beer-O-Meter stawia pomiary analityczne najwyższej klasy w zasięgu każdego ambitnego browaru rzemieślniczego. Nie tylko wtedy, gdy zdarzy Ci się wyjątkowa okazja dostarczenia partii własnego piwa na specjalne wydarzenie - ale przede wszystkim dlatego, że nienagannej jakości nie można zaniedbywać w żadnym browarze, który myśli o trwałym sukcesie. Jako browarnik rzemieślniczy masz przecież ambicję, by stale się doskonalić w swoim fachu. Pod tym względem niczym się nie różnisz od olimpijczyka: szybciej, wyżej, mocniej.

